Wiedźmowe Świece – autorska marka Wiktorii Mazurkiewicz
Mam na imię Wiktoria. Z pochodzenia jestem Ukrainką. W mojej rodzinie od zawsze żywa była pamięć przodków, szacunek do natury oraz praktyki, które dziś nazywamy magią ludową.
Od dziecka obserwowałam, jak okadzało się domostwa ziołami, jak palono świece w chwilach żałoby i w dni świąteczne. Zbieranie łąkowych ziół, ich suszenie, a później ręczne przygotowywanie świec było naturalną częścią mojej codzienności. To nie była tradycja „od święta” — to był sposób naszego życia.
Moja babcia dużo opowiadała o ziołach i ich właściwościach. Nie tylko tych leczniczych, znanych z zielników, ale także o tych mniej oczywistych — magicznych. O tym, jakich ziół używać w konkretnych sytuacjach, jak wspierać harmonię w rodzinie, ochronę, spokoj czy oczyszczenie. Niektóre z jej notatek mam do dziś.
Na wsi, w której mieszkaliśmy, krążyły opowieści o spotkaniach z leszym, rusałkami, chochlikiem… Wieczorami wróżono, szeptano zaklęcia i lepiono ręcznie świece ziołowe w pełnym skupieniu, wkładając w nie słowa intencji (dzisiejsze programowanie)
Ukraina — podobnie jak Białoruś czy Rosja — to kraje, w których magia ludowa była i jest głęboko czczona aż do dziś. Nie jako coś mrocznego, lecz jako naturalna część relacji człowieka z przyrodą, cyklami życia i energią świata. Jest rzeczą oczywistą niemal w każdym domu, a szczególnie na wsiach, gdzie wciąż mieszkają wiedźmy, szeptuchy i zielarki.
Dziś dzielę się z Wami tą mocą, ukrytą w świecach programowych. Mocą, która pochodzi prosto z natury.
Naturalny wosk pszczeli, starannie dobrane zioła, bawełniane knoty i moc słowa sprawiają, że każda świeca staje się mocnym narzędziem wspierającym intencję — subtelnie, ale bardzo głęboko. Jednocześnie, palenie świec programowych jest całkowite bezpieczne i jest dla każdego.
Wiedźmowe Świece to nie masowa produkcja.
• To kontynuacja pamięci tradycji i żmudnej pracy rąk.
• To ogień, które niesie sens i decyduje o twoim przeznaczeniu.
• To promyk światła, który daje spokój i nadzieję na lepsze jutro